Bądź przyjacielem swojego dziecka

Jakie są warunki konieczne do zaistnienia i trwania przyjaźni? Uwaga i czas poświęcony drugiej osobie. Zrozumienie. Ciekawe wspólne przedsięwzięcia. Wspólny śmiech. I wspólny płacz.

Spróbuj spojrzeć na swoje kontakty z dzieckiem w ten sposób. Jesteście odrębnymi istotami, każde z Was ma coś do zaoferowania drugiej stronie. Oprócz naturalnej więzi łączącej dziecko z rodzicem może więc Wam się zdarzyć przyjaźń…

Czyż to nie kusząca perspektywa?

BAWCIE SIĘ RAZEM

Oddaj inicjatywę dziecku. To ono jest specjalistą w dziedzinie zabawy, więc pozwól, niech kieruje Waszą aktywnością – Ty podążaj za tym, co Ci proponuje. Dla niego to okazja do pozbycia się niepewności, lęków i obaw, Ty zaś możesz je w ten sposób lepiej poznać. Pozwól dziecku być lepszym, sam zaś graj rolę mniejszego, powolniejszego, gorzej zorientowanego uczestnika zabawy. Nie niszczy to Twojego rodzicielskiego autorytetu, a sprawia, że dziecko choć przez chwilę nie czuje się mniejsze, słabsze, mniej szanowane i mniej sprawne niż dorośli. Triumfalny śmiech pozwala mu się uwolnić od napięć, jakie przeżywa – także w relacji z Tobą. Dzieci stosują strategie „autoterapeutyczne”, które pozwalają im odreagować, np. wielokrotnie aranżują pewne sytuacje, wyzwalające ich śmiech. Na czas zabawy przyjmij „reguły gry” dziecka. Jeśli pokłada się ono ze śmiechu, gdy udajesz nieudolność, kopiąc piłkę, pozwól mu „obśmiać” Cię do woli. To dla niego ulga, gdy widzi, że nie tylko jemu zdarzają się wpadki. Przecież ten sam mechanizm działa u dorosłych, zaśmiewających się z rozmaitych gaf postaci komediowych.

W dobrej zabawie jest też czas na kontakt fizyczny. Może on przybierać najróżniejsze formy – tu również staraj się wyczuwać potrzeby dziecka. Czasem będzie ono dążyło do zapasów na dywanie, czasem do seansu głaskania i masażu. Poszukajcie takiego sposobu okazywania sobie czułości, który będzie Wam najbardziej odpowiadał. Zawsze jednak uważaj, by nie przytłaczać dziecka swoją siłą fizyczną – dopasuj się do jego możliwości.

Wiele radości sprawiają dzieciom ćwiczenia, w których dorośli służą jako „przybory gimnastyczne”. Kiedy np. uklękniesz na podłodze i podeprzesz się przed sobą dłońmi, Twoje plecy utworzą siodło konia, tunel, zjeżdżalnię i wszystko, co zdołacie sobie wyobrazić.

Zabawa jest czasem także konwencją, która pozwala pomóc dziecku w jego naprawdę poważnych problemach, np. pomaga oswoić sytuacje, które budzą w dziecku lęk. Jeśli wiemy, że dziecko boi się wejść do jeziora, możemy przy nim zanurzyć palec u nogi w wodzie i natychmiast wyjąć go z okrzykiem przerażenia. To być może sprawi, że dziecko zacznie śmiać się z Twojej reakcji i szybciej pokona swoje obawy. Małemu obrażalskiemu można potowarzyszyć w jego obrażaniu się, mówiąc bardzo poważnie: „Tak, tak, teraz jesteśmy obrażeni na cały świat, tak, tak, i do nikogo nic nie powiemy, tak, tak, i jesteśmy naburmuszeni…A na kogo się najbardziej obrazimy, jak myślisz?” Często takie paradoksalne zachowania przynoszą znacznie lepsze rezultaty niż zwracanie uwagi „z wysokości” poważnej osoby dorosłej.

BĄDŹ PRZY NIM, GDY PŁACZE

Ważne jest, byś także w zabawie, jako osoba dorosła, umiał postawić dziecku granice. Czasem można to zrobić lekko, nawet żartobliwie, zawsze jednak stanowczo – np. wynieść dziecko pod pachą z pokoju, gdzie zaczyna niszczyć przedmioty. Czasem reakcją dziecka na postawienie granicy jest płacz. Jest to naturalny, zdrowy sposób rozładowania napięcia; warto służyć wtedy dziecku obecnością, przytuleniem – jeśli zechce, ale też pozwoleniem na płacz, bez „zagłaskiwania” go. Płacz leczy ból i jest w życiu dziecka niezwykle istotny. Dlatego też wielkie znaczenie ma nasze zachowanie wobec płaczącego dziecka. Gdy dziecko płacze bądź przy nim, aż „wypłacze się” i jego smutek ustąpi. Słuchaj tego, co „mówi” nam swoimi łzami. Trzymaj je za rękę, głaszcz po głowie, tul do siebie – jeśli się na to zgadza. Nie zostawiaj go samego z uczuciami, jaki wyraża w ten sposób, nie bój się ich. Możesz łagodnie zapytać o powód łez. Nie bagatelizuj żadnej przyczyny, o której usłyszysz, wszystkie potraktuj poważnie. Uszanuj to, czego się dowiesz – jest to rzeczywistość uczuć Twojego dziecka. Zapewnij, że będziesz przy nim i będziesz je wspierać. Czując Twoją obecność w trudnych chwilach dziecko buduje swoje zaufanie do Ciebie, nabiera wiary w siebie i świat, uczy się, że jego potrzeby i uczucia są ważne i godne uwagi.

PODZIWIAJ JEGO PODZIW

Janusz Korczak porównywał dzieci do poetów. Dziecko dostrzega – i tworzy – poezję codzienności. To ono, nigdzie się nie śpiesząc, może bacznie obserwować marszrutę mrówek. To ono zachwyca się dmuchawcami i tęczą, zadziwia księżycem. To dziecko z namaszczeniem tapla się w błocie, odkrywa właściwości wody przelewając ją z wiaderka do wiaderka, rozkoszuje się dotykiem piasku. Wiele z dziecięcej zdolności kontemplacji i nam – dorosłym – pomogłoby żyć piękniej i spokojniej. Dziecko cieszy się małymi rzeczami. Otoczone troską i serdecznością dorosłych zwykle nie martwi się ani nie złości długo, jest pogodne, „daje swoje światło”. Nie gaś tego światełka, przeciwnie, pielęgnuj je. Razem z dzieckiem odkrywaj na nowo wszystkie tajemnice świata. Wspólnie z nim stawiaj pytania i szukaj odpowiedzi. Razem twórzcie – niezwykłe formy z masy solnej, ogromne malowidła palcami, kompozycje z liści, kamyków, piórek, szmatek, sałatki z kolorowych warzyw i owoców. Bądźcie poetami, malarzami, rzeźbiarzami, czarodziejami – wedle życzenia.

Być może jest tak, że dużo przebywasz z dzieckiem, będąc tak naprawdę OBOK niego. To oczywiste, że nie da się cały czas być z kimś w bardzo bliskim kontakcie, w naturalny sposób oddalacie się do swoich światów i zbliżacie na przemian. Tym bardziej ważne jest, byś ten czas spędzany naprawdę RAZEM z dzieckiem wykorzystywał jak najlepiej. Skup się tylko na nim – na Twoim małym przyjacielu, który potrzebuje Twojej opieki, ciepła, serdeczności, wsparcia a w zamian daje Ci spontanicznie okazywane uczucia, chwile wielkiej radości i prawdziwego wzruszenia. Jeśli oddasz się zabawie z Twoim dzieckiem, jeśli odważysz się spojrzeć na siebie z przymrużeniem oka, jeśli dasz się ponieść fantazji, przeżyjecie razem wiele niezwykłych chwil. To one tworzą wymarzone dzieciństwo.

To warto przeczytać:

1.   H.Olechnowicz, „Dobre chwile z naszym dzieckiem”.

2.   W. Sherborne, „Ruch rozwijający dla dzieci”